W WIELU OKOLICACH

W wielu okolicach czerwień przechodziła też na żałobników i ofiary dla zmarłego: tak więc w Valtellina (Livigna) niosący zwłoki padrino miał kapelusz opasany czerwoną wstążką; również chłopcy idący za nim mieli czerwone wstążki.W dolinie Innu istniał stary zwyczaj, że każdy uczestnik pogrze­bu otrzymywał przy mszy żałobnej czerwoną świeczkę woskową. Również w Górnej Bawarii świeczki lub stoczki używane przy po­grzebie musiały być czerwone i po pogrzebie złożone w ofierze.„Czerwone” pochówki we wczesnym renesansie spotykamy jesz­cze we Włoszech. W XV wieku, we Florencji, chowano zmarłych okrytych czerwonymi płaszczami. Inne źródło podaje ponadto, że używano tam również czerwonych całunów, a kaplice cmentarne wybite były czerwonym materiałem.W Grecji do dziś przy pogrzebach według rytuału greckiego ksiądz nosi jeszcze czerwone szaty liturgiczne. Greccy etnografowie donoszą, że uprawiana tam do dziś nekromancja wiązana jest też z czerwonym kolorem. Interesujący bez wątpienia jest też „ostatni uroczysty pogrzeb w czerwieni” w Skandynawii. Zwłoki Gustawa Adolfa II, króla Szwe­cji, zostały po jego śmierci w bitwie pod Liitzen 6 listopada 1632 roku z odpowiednim „czerwonym ceremoniałem” sprowadzone do Szwecji. Okręty floty, które wiozły zwłoki króla do ojczyzny, były udekorowane na czerwono.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *