SYTUACJA ALARMOWA

Reakcja bywa najsilniejsza przy oglądaniu czerwono świecących płaszczyzn w zaciemnionym wnętrzu. Patrzącym podnosi się ciśnie­nie, przyspiesza oddech i puls.Myśliwi są dobrymi obserwatorami. Oglądając czerwoną plamę, czy to kałużę krwi, czy złoża czerwonej ochry, dostrzegali „ożywia­jące” i „podniecające” działanie tego koloru. Wrażliwi dopatrywali się w czerwieni nawet „ducha bojowego”, bowiem dłuższe przeby­wanie z tym kolorem miało pobudzać ich agresywność.Wiadomo, że każda „sytuacja alarmowa”, w której znajdzie się człowiek, działa na sympatyczny układ nerwowy. Kto zna uczucie stresu, wie, co to oznacza. Każde nieznaczne podrażnienie układu sympatycznego — choć­by przez oglądanie czerwonej plamy — wywołuje uczucie przypo­minające napięcie w niebezpieczeństwie. Dlatego nie dziwi nikogo, że zestresowani ludzie współcześni, jak menadżerowie, nie chcą przebywać w czerwono wytapetowanym pokoju, gdyż budzi to w nich niepokój.) Zapewne już ludzie młodszego paleolitu dostrzegali związek czerwonego koloru z życiem, siłą, duchem bojowym. Tego rodzaju skojarzenia dały początek magicznemu wykorzystywaniu czerwo­nej barwy przez całe tysiąclecia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *