POJAWIAJĄCE SIĘ WYJĄTKI

Etnografia pozaeuropejskiego świata przytacza przykłady ana­logicznych zwyczajów „karmienia zmarłych” jeszcze w dzisiejszych czasach. W podobny sposób jak u ludów klasycznej starożytności leje się krew do wnętrza grobów. W tropikach dokonuje się tego przez rurki bambusowe.Wielu badaczy jest zdania, że właśnie owe indoeuropejskie ludy, które swoich zmarłych chowały używając czerwieni, a więc Perso­wie, Hetyci, Grecy, Rzymianie, Celtowie, Germanie i Słowianie, nie należały bynajmniej do ludów tchórzliwych. Niektóre z nich jeszcze dziś stanowią wzór nieustraszoności. Potomkowie tych społecznoś­ci, jak średniowieczni Niemcy, nie tylko nie okazywali strachu przed swymi zmarłymi, ale dawali często Kościołowi powód do na­gany i wydawania surowych zarządzeń. Przy długo trwającym w owym czasie wystawianiu zmarłych na pokaz jeszcze ciągle miały miejsce pogańskie praktyki połączone z rozluźnieniem obyczajów, w których i „zmarli mieli brać udział”. Towarzyszyły.temu, jak to wtedy określano, brak poszanowania zmarłych oraz bezwstydne za­chowanie.Były zapewne i wyjątki. Jeszcze nawet w naszym wieku znaj­dziemy ludzi, którzy boją się upiorów czy zmarłych przychodzą­cych, by ich zabrać ze sobą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *