DRAKULA I WAMPIRY

Jest to związek tej niesamowitej postaci z „kompleksem krwi”. Wiadomo, że niektórzy neurotycy już przy niespodzianym widoku czerwonego koloru krzyczą „krew” i wykazują objawy lekkiego szoku. Samo tylko wyobrażenie sobie krwi atakuje u wielu ludzi emocjonalne warstwy świadomości.Legenda głosi, że zmarli powracają na ziemię, jeżeli ich nie po­chowano zgodnie z obrzędem. Tak dzieje się często z mordercami i ich ofiarami, których dusze nie mogą znaleźć spokoju, dopóki nie

spoczną w „poświęconej ziemi”. W opowiadaniach „nie dopełniony obrządek” przesunięty zostaje przeważnie na płaszczyznę kościel­ną. Badacz barw może tu dodać: gdy w dawnych czasach nie zaopa­trzono zmarłych w krew lub w czerwień, ten zaniedbany obowiązek wywoływał u świadków lęk, że wyjdą oni w nocy z grobów po te brakujące substancje. Fakt, że takie historie o wędrujących zmarłych ciągną się przez całe wieki, skłania do pytania, jak w ogóle była możliwa tak długo­trwała ciągłość wierzeń w wampiry. Można by ulec wrażeniu, że wampiry rzeczywiście istniały, skoro od tysięcy lat — podczas któ­rych ludy przychodziły i odchodziły — myśl ta pozostała żywa. Mo­żna by też przypuszczać, że Siedmiogród, położony z dala od głów­nych szlaków wędrówek ludów, miał tę szansę, by to stare dziedzic­two przechować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *