CZERWONY KOLOR

Archeologowie węgierscy podkreślają, że ochrą, a więc czerwo­nym kolorem posługiwali się już neandertalczycy. Nie wiadomo, czy ich pochówki związane były z ofiarą z krwi, natomiast pewne jest, że już 75 tysięcy lat p.n.e. używali sztyftów ochrowych, czyli ochry czerwonej lub tlenku manganu. Do czego im jednak one słu­żyły, nie wiemy. Możliwe, że neandertalczycy barwili nimi ciało, by wzmocnić swoją witalność.Odkrycie źródła siły w czerwonej barwie nie opuszczało odtąd ludzi. Tą siłą usiłowali obdarzyć zmarłych, jak i ważne przedmioty użytkowe. Do nich myśliwi zaliczali również swoją broń. W okresie magdaleńskim spotykamy „nową cudowną broń” owego czasu — miotacz oszczepu zabarwiony ochrą. Rzucony oszczep osiągał bez tego urządzenia tylko niewielką prędkość i nie można nim było ata­kować niebezpiecznej zwierzyny z dużych odległości. Miotacz, dzia­łający na zasadzie dźwigni, nadawał oszczepowi o wiele większą prędkość, co dla myśliwego oznaczało więcej zdobyczy, większą pe­wność i możliwość polowania w pojedynkę. Nie trzeba dodawać, że owemu urządzeniu należało przysporzyć specjalnej siły!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *