CZERWONY KAT

Do czasów oświecenia „czerwony kat” był człowiekiem „poza dobrem i złem”. Pozostawał osobą wzbudzającą strach, należny szacunek, ale i wstręt.Nie należy zapominać, że na przykład u Germanów do kapłanów należało składanie ofiar, Wodan zaś był bogiem wisielców. Pod szu­bienicą spotykały się często bractwa młodych mężczyzn. Jeszcze w XX wieku płacono wielkie sumy za sznur powieszonego, bowiem wierzono, że ten rekwizyt śmierci przynosi szczęście.W przypadku długowiecznych zwyczajów jedynie bardzo rzadko można ustalić, „co wtedy przez to rozumiano”. Tak więc zwyczaj pochówków z dodatkiem czerwieni przekształcił się na rozległych terenach Europy w zwyczaj owijania zmarłych w czerwone chusty. Dlaczego tak się jednak stało, nie wiadomo.We wczesnym średniowieczu pojawił się nowy sposób oddawa­nia czci zmarłym, który później wyparł poprzednie zwyczaje: zmar­łych nie chowano od razu, ale wystawiano na marach na 3, 10, 30 lub nawet 40 dni. Tak długo bowiem „chciano jeszcze współżyć ze zmarłym”, który z rodziną dzielić miał radości i cierpienia dnia po­wszedniego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *